O kursie
ScarWork wg twórczyni metody Sharon Wheeler to sztuka scalania blizn z siecią powięziową.
Każdy terapeuta pracujący na co dzień w gabinecie fizjoterapeutycznym, osteopatycznym czy medycznym doskonale wie, jak wielki wpływ na cały układ ruchu ma prawidłowe funkcjonowanie powięzi. Często jednak w procesie diagnozy i terapii pomijany jest element, który stanowi strukturalną i napięciową „kotwicę” dla całego ciała – blizna. Niezależnie od tego, czy pacjent zgłasza się z przewlekłym bólem kręgosłupa, ograniczeniem ruchomości w stawie, czy dysfunkcjami trzewnymi, blizna po dawnej operacji, cesarskim cięciu, wypadku czy oparzeniu może całkowicie zaburzać biomechanikę ruchu. Odpowiedzią na te wyzwania gabinetowe jest specjalistyczny kurs ScarWork – praca na bliznach. Integracja blizn z siecią powięziową, który pozwala spojrzeć na problem blizny w sposób całkowicie ustrukturyzowany, głęboki i nastawiony na realne, mierzalne efekty kliniczne już po pierwszej sesji terapeutycznej.
Jakie realne problemy kliniczne rozwiązuje ta metoda w codziennej pracy?
Praca z pacjentem, który posiada powikłane lub zbliznowaciałe tkanki, bywa frustrująca, jeśli nie dysponuje się narzędziami pozwalającymi dotrzeć do głębszych warstw powięziowych. Blizny po zabiegach chirurgicznych, urazach mechanicznych, oparzeniach czy naświetlaniach często prowadzą do powstawania restrykcji, które ograniczają ślizg między skórą, tkanką podskórną, tłuszczem, powięziami a mięśniami. Skutkuje to nie tylko lokalnym dyskomfortem, ale przede wszystkim zaburzeniem zakresu ruchów w odległych stawach oraz dolegliwościami bólowymi o charakterze rzutowanym lub napięciowym.
Metoda ScarWork, stworzona przez Sharon Wheeler, daje terapeucie gotowe rozwiązania tych problemów. Stosując unikalne podejście manualne, uczysz się pracować z tkankami bez względu na czas powstania blizny – z powodzeniem można pracować zarówno z bliznami świeżymi, jak i wieloletnimi (np. powstałymi kilkadziesiąt lat temu). Co niezwykle istotne w codziennej praktyce gabinetowej, techniki te pomagają w normalizacji czucia powierzchownego, przynosząc ulgę pacjentom zmagającym się zarówno z przeczulicą, jak i niedoczulicą w obrębie powłok skórnych. Ponadto, techniki te wpływają na estetyczny aspekt tkanki – pod wpływem terapii zmienia się kolor blizny, która staje się bardziej miękka w dotyku, elastyczna i wygładzona. Obiektywne badania ultrasonograficzne potwierdzają, że tkanki poddane tej terapii układają się w sposób bardziej regularny, odzyskując swój prawidłowy, warstwowy układ.